Lokomotywy

 

Źródło: Pangritz – Kurier

 

Lokomotywy Schichau serii 50 

Nasz fan lokomotyw Günter Kolossa pisze dzisiaj o interesującej serii, która od 1940 r. była budowana także w naszej ojczyźnie. 

W połowie lat trzydziestych DR (Deutsche Reichsbahn) potrzebowała zastępstwa dla pruskiej G10. Pierwsze maszyny BR 50 zostały dostarczone w 1939 r. U Schichau’a w Elblągu była 50 453, która została odebrana 23.09.1940.

Mogły one jechać do przodu i wstecz z prędkością 80 km/h, z masą odjazdową 15 t mogły byś stosowane także na torowiskach bocznych i miały bardzo dobre własności ruchowe oraz wartości zużycia paliwa. Z powodu zwiększonego zapotrzebowania 50-tki były od 1942 roku stopniowo upraszczane. Było to płynne przejście BR 50 przez BR 50 Ük do 52-ki. Do roku 1948 zbudowano 3.164 lokomotywy tej serii.

Do roku 1944 tą BR budowały także zagraniczne firmy: CKD Prag, Fabryka Lokomotyw Warszawa, SKODA w Pilźnie, belgijskie zakłady w Haine St. Pierre, Tubie, Energie, Cockerill, Franco Belge i Couillet.

W trzech zachodnich strefach pozostawało 2.563 a w SBZ 335 lokomotyw. Na Zachodzie należały do ostatnich, które w 1967 r. zakończyły erę parowych lokomotyw. W Deutsche Reichsbahn (NRD) zakończyły służbę w listopadzie 1987 roku. Nasi kolejarze mieli wiele trudności do pokonania. Krucha i nieodporna na starzenie stal St 47 K miała coraz większą skłonność do pękania w kotłach. Do tego trzeba było przebudować komorę kotła z podgrzewaczem mieszalnikowym na węgiel brunatny.  do dyspozycji, Dla transportu dóbr reparacyjnych do ówczesnego ZSRR musiano oddać 92 lokomotywy z personelem. Węgiel brunatny nie był idealnym paliwem, od roku 1959 rozpoczęto więc próby z zastosowaniem palenisk na olej opałowy, które od 1965 zaczęto instalować w różnych seriach lokomotyw.

Ze zbudowanych w Elblągu lokomotyw serii „50” istnieją dzisiaj jeszcze 4 maszyny. Są to:

50 3518 (1941) Nr Fabr. 3433 przebudowa z 50 1008

50 3562 (1941) Nr fabr. 3482 przebudowa z 50 1782

50 3610 (1941) Nr Fabr. 3469 przebudowa z 50 1768 b

50 3616 (1940) Nr Fabr. 3415 przebudowa z 50 453 b 

Maszyny te stoją dzisiaj wg kolejności:

Nr 1 prywatnie Bw. Falkenberg

Nr 2 Kichweye

Nr 3 EF Flügelrad Oderberg Dieringhausen

Nr 4 VSE Schwarzenberg 

Kiedy i gdzie można zwiedzać te lokomotywy lub wziąć udział w jazdach specjalnych, czytelnicy mogą się dowiedzieć u naszego fana lokomotyw. 

Za utrzymanie 50 3616-5 w stanie gotowości do jazdy szczególne podziękowania należą się zapalonym miłośnikom lokomotyw z VSE Schwarzenberg i fanowi Panu Axelowi Schlenkenrich, który regularnie fotografuje lokomotywę od lat siedemdziesiątych. Do roku 1998 pokonała ona trasę 8.000 km na jazdach specjalnych.

Inna, również stojąca w gotowości lokomotywa z Schichau serii „50” znalazła nawet miejsce w książce historycznej. Jest to 50 1768, dzisiaj 50 3610 w Dieringhausen, dostarczona do DR  pod numerem fabrycznym 3469 i która w tym samym roku jako „nówka z pod igły” ciągnęła pociąg specjalny do Kętrzyna, do kwatery głównej Führera (patrz zdjęcie). Przeżyła wszystkie zawieruchy, zmieniono jej wygląd zewnętrzny, wymieniono kierownice Wagner’a na bardziej sprawne aerodynamicznie kierownice Witte i jako rekonstrukcja w DR otrzymała podgrzewacz mieszalnikowy oraz ma dzisiaj Nr 50 3610-8. 

Dane techniczne lokomotyw „50”: 

Typ budowy:                                                  1’E h 2

Średnica koła napędowego i sprzęgłowego:            1400 mm

Długośćze zderzakami (tender 2’2’T26):                 22940 mm

Prędkość maksymalna:                                            80 km/h

Moc indykowana:                                                      1625 KM

Ciśnienie kotła:                                                          16 kG / cm 2

Powierzchnia rusztu:                                                 3,8 m2

Powierzchnia grzewcza parownika:                         177,6 m2

Średnica cylindra:                                                     600 mm

Skok tłoka:                                                                660 mm

Koło napędowe:                                                        850 mm

Masa (2/3 zapasu):                                                   136,4 t

Ilość zbudowanych sztuk:                                         3.164 

Moje wielokrotne próby min. u prezydenta Elbląga, jego zastępcy, w Muzeum w Wolsztynie, gdzie stoi jeszcze „zimna” lokomotywa Schichau, ustne i pisemne po niemiecku i polsku, z dołączonymi zdjęciami, o postawienie lokomotywy Schichau’a jako pomnika w mieście jego urodzin, ewentualnie w byłym zakładzie Trettinkenhof nie znalazly oddźwięku. Byłby to niezwykły pomnik i atrakcja turystyczna dla wszystkich fanów lokomotyw z całego świata. 

Informacje o wszystkich podanych tutaj lokomotywach Schichau’a, czasach otwarcia, jazdach specjalnych, zdjęciach lokomotyw udzieli członek naszego klubu Günter Kolossa 24145 Kiel, Am Dorfplatz 35, tel. 0431-712815.

 

Lokomotywa Schichau serii BR 50 stojąca w Schwarzenberg, 50 3610-5 rekonstrukcja z 50 453, rok budowy 1940, nr fabr. 3415.

 

 

Stara tabliczka fabryczna lokomotywy ze zdjęcia powyżej.

 

 

 

Historyczne zdjęcie lokomotywy Schichau 50 1768 z jej pierwszej podróży do kwatery głównej Führera, w czasie przyjęcia węgierskiego admirała i Namiestnika Miklosa von Horthy.

 

*** 

 Źródło: Pangritz – Kurier. Skrót artykułu Pana Güntera Kolossy.

 

Ferdynand Schichau kazał zaprojektować Trettinkenhof dokładnie według wymagań budownictwa lokomotyw, nowocześnie i efektywnie, dla określonej liczby maszyn. Produkcja rosła. Wymagania związane z tworzeniem sieci kolejowej w Prusach mogły zostać spełnione. Nawet nasi sąsiedzi zostali dobrymi klientami Schichau’a. Elblążanie mieli dobre miejsca pracy. Szkolono majstrów, inżynierów, kowali, ślusarzy, tokarzy i wielu rzemieślników. Utworzono szkołę inżynierską. Wszystko zostało przygotowane i dalej rozwijane przez naszego wielkiego elblążanina Ferdynanda Schichau. Jakość produkcji była jednym z jego głównych celów.

Stosowano tylko materiał wysokiej jakości, dobre maszyny a oprócz tego pracownikom Schichau’a udało się nie tylko wiele znakomitych konstrukcji ale i udoskonalenia istniejących. Patenty Schichau’a były wszędzie, jeden z nich dawał wpływy do kasy Schichau AD Bremerhaven jeszcze po wypędzeniu w 1945: patent na suwaki rozdziału pary, stosowany w wielu zakładach budowy lokomotyw. 

Pierwsza lokomotywa powstała w 1860 roku. Do roku 1891 zbudowano 500 egzemplarzy, w 1899 osiągnięto liczbę 1000, w roku 1906 numer budowy doszedł do 1500 a w 1912 do 2000. Razem do stycznia 1945 zbudowano ponad 4000 lokomotyw.

 

http://www.elblag-moje-miasto.pl/parowozy_pliki/image001.gif

 

Pierwsza lokomotywa z Schichau’a – „FULDA”, kwiecień 1860. Po niej w maju była „SAALE”.

 

 

http://www.elblag-moje-miasto.pl/parowozy_pliki/image002.gif

Pierwsza lokomotywa sprzęgowa Niemiec, 1880.

 

 

http://www.elblag-moje-miasto.pl/parowozy_pliki/image003.gif

 Lokomotywa na parę nasyconą dla kolei miejskiej w Berlinie, 1880.

 

 

http://www.elblag-moje-miasto.pl/parowozy_pliki/image004.gif

Lokomotywa dla tramwajów w Manili.

 

 

http://www.elblag-moje-miasto.pl/parowozy_pliki/image005.gif

Lokomotywa do składów towarowych, dla kolei Libau-Romnyer.

 

http://www.elblag-moje-miasto.pl/parowozy_pliki/image006.gif

Lokomotywa z suwakiem tłokowym, do składów pośpiesznych, dla Königliche Preussische Eisenbahn.

 

http://www.elblag-moje-miasto.pl/parowozy_pliki/image007.gif

Lokomotywa do składów towarowych, również dla KPE. 

*** 

Źródło: Pangritz – Kurier.

 

LUBEKA – Przez swoich maszynistów zwane są czule „Steppenpferd” (koń stepowy), lokomotywy parowe, które kursowały od lat 20-tych w Prusach Wschodnich i Zachodnich. Taki koń, lokomotywa parowa typu 24 009, kursuje pod koniec tygodnia, z okazji święta portu w Lubece. Lokomotywa ciągnie jeden piętrowy wagon, kiedyś stosowany w między miejskim ruchu szybkobieżnym.

Stowarzyszenie Lubeckich Miłośników Komunikacji oferuje jazdy specjalne dla każdego, kto lubi starą kolej. Odjazd spod mostu obrotowego, potem wzdłuż portu i dalej jazda po godzinnej trasie.

 

http://www.elblag-moje-miasto.pl/parowozy_pliki/image008.gif

 

Lokomotywa parowa 24 009, zbudowana w 1928 roku w Elblągu, w Prusach Wschodnich w czasie jazd specjalnych przejeżdża także przez most podnoszony w Lubece. Maszyna zwana stepowym koniem ciągnie dwupiętrowy wagon.

foto: WOLFGANG MAXWITA

 

***

 

Źródło: Pangritz – Kurier.

 

Członek naszego klubu Helmut Reiniger przysłał nam wycinek gazety z Lubeki z dnia 19/20 września 1999 i napisał kilka miłych wierszy: .. Gdy w Hamm na jesiennym spotkaniu Klubu Pangritz świętowaliśmy, na ulicach Lubeki sapał 70-letni koń. Oczywiście ludzie dziwili się, bo żaden normalny koń nie żyje tak długo. Przy bliższym przyjrzeniu się nie był to jednak koń. Tak biblijny wiek mogą osiągnąć mimo wszystko lokomotywy. Oczywiście tylko wtedy, gdy zostały zbudowane w … Schichau. My elblążanie, prawie tak starzy jak sapiąca maszyna, cieszymy się, że na świecie
jeszcze jest coś takiego…

Czy to uzgodniono czy też przypadek? Tą samą pocztą na redakcyjnym biurku wylądował drugi list, na prawie ten sam temat. Wysłał go Erwin Vollerthun, który na poszukiwania wybrał się znowu do Bawarii. Już informowaliśmy w zeszycie 3/99 o tej lokomotywie. Nie jest wprawdzie tak stara jak Murzynek z Lubeki. Jest to lokomotywa z czasów wojny, z roku 1943, ale zawsze już 56 letnia. Schichau budował jakość na lata! W roku 1999 lokomotywa 52 8079 wykonała wielki program, jak świadczą dołączone prospekty. Pod hasłem „Nostalgia za parą w Szwabii”, przejechała najrozmaitsze trasy wokół Ulm. Wzniesienia 1 : 33, a więc wyższe niż znane Geislinger Steige, na których pociągi zwykle ciągnięte i pchane są przez dwie lokomotywy. Kilka danych technicznych naszej lokomotywy Schichau: 2 cylindry, moc 1700 KM, prędkość maksymalna 80 km/h. Kto zawita do Szwabii i zechce obejrzeć lokomotywę, niech się kieruje na „Schwaben Dampf e.V.”, Am Bahnhoff, 89362 Neuoffingen.

 

http://www.elblag-moje-miasto.pl/parowozy_pliki/image009.gif

 

Parowóz z numerem 24 009, który we wrześniu jechał przez Lubekę (patrz wycinek z gazety) oglądany był już w roku 1988 przez naszego krajana Reinholda Schirmacher w Betzdorf / Siegerland.

Lokomotywa ma numer fabryczny 3 124 firmy Schichau w Elblągu. Niestety zdjęcia nie nadawały się jakościowo do kopiowania. Mimo tego serdecznie dziękujemy. Szukamy dalej śladów produktów z Elbląga, na które już niektórzy nasi członkowie natrafili.

Kto przyjedzie do Monachium, niech nie zapomni odwiedzić Deutsche Museum, tam na honorowym stoisku pionierów przemysłu można zobaczyć naszego „Ferdinanda” Schichau.

 

http://www.elblag-moje-miasto.pl/parowozy_pliki/image010.gif

 

http://www.elblag-moje-miasto.pl/parowozy_pliki/image011.gif

 

Także w Berlinie znajdują się eksponaty firmy Schichau (lokomotywy, modele itd) w nowym Muzeum Komunikacji i Techniki, na terenie byłego dworca towarowego, w okręgu Kreuzberg Trebbiner Str. 9. Teren wystawy liczy 12 000 metrów kwadratowych – warte obejrzenia.

 

http://www.elblag-moje-miasto.pl/parowozy_pliki/image012.gif

 

*** 

Źródło: Pangritz – Kurier.

 

Członek naszego Klubu Traute Sommer, która odwiedziła imprezę Święto Mostu „Müngstener Brücke” (najwyższy most kolejowy w Niemczech – wysokość 107 m, długość 500 m, oddany do użytku w 1897 roku, łączy ponad Wupper miejscowości Solingen i Remscheid) była ucieszona odkrywając pośród „oldtimerów” ciągnących pociągi specjalne także „starą elblążankę”. Była to lokomotywa parowa 24 009, zbudowana w roku 1928, jedna z tych, które przeszły do historii jako „Steppenpferd”.

Lokalna prasa udokumentowała w kilku artykułach spotkanie z prawie osiemdziesięcioletnią damą.

Dane techniczne tej lokomotywy szybko dostarczył nam, jakżeby inaczej, nasz „fan Schichau’a i lokomotyw” – Günther Kolossa.

 

http://www.elblag-moje-miasto.pl/parowozy_pliki/image013.gif

 

Seria 24 

Seria 24 opracowana jako jednostka parowa, ze swoim niskim ciśnieniem przewidziana była jako lokomotywa pomocnicza i w zakresie najważniejszych elementów odpowiadała serii 64 (ten typ był również budowany w Schichau). W swoim tenderze 24-ka mogła jednak zabierać znacznie większe ilości węgla i wody, przez co miała większy promień działania. Kolejarze nazywali ją „Steppenpferd” (koń stepowy), ponieważ stosowana była na długich trasach bocznych, na słabo zaludnionych terenach, jak Pomorze i Prusy Wschodnie oraz Zachodnie. Seria ta była budowana w latach 1928 do 1940 i miała duży udział w całkowitej ilości 4448 lokomotyw zbudowanych w Schichau do stycznia 1945.

Po wojnie, łącznie 34 lokomotywy przeszły na stan polskich kolei PKP. Jedna z nich 24 083 przez trzy dziesięciolecia pracowała w PKP jako nr Oi 2-22. Po wyrejestrowaniu została zakupiona przez prywatnych, niemieckich miłośników kolei i przeprowadzona z Inowrocławia przez Wrocław, Berlin, Oebisfelde do RFN. W 1975 odbyła pierwszą specjalną podróż z Hammeln.

Dzisiaj w Tczewie stoi 24 002 ( z 1940 roku) jako nr Oi 2-29. Wielu starych ale i nowych elblążan ucieszy się, gdy zdobędziemy ją do Elbląga i ustawimy w odpowiednim miejscu jako pomnik. Róbcie „parę” aby wspierać te działania !!!

 

*** 

Źródło: Pangritz – Kurier.

 Gdy wszystkie „24” zostały bez wyjątku zezłomowane przez Deutsche Bundesbahn, miłośnicy kolei zakupili w roku 1972 naszą znaną 24 009 byłej DR (Deutsche Reichsbahn), która jeździła w byłej NRD jako nr 37 1009-2 (patrz zdjęcie).

 

http://www.elblag-moje-miasto.pl/parowozy_pliki/image014.gif

 

Kolejną „elblążanką” tej serii jest 24 004 (rok budowy 1928), która stoi „na zimno” w Muzeum Komunikacji w Dreźnie. 

*** 

cdn