Hotele

Źródło: Pangritz Kurier

 

Gdy na początku XIX wieku rozebrano umocnienia miejskie i zasypano fosy, na wschodzie Starego Miasta powstała „wytworna okolica”, jak informuje nas dr Satori-Neumann. W domu nr 1777, wg obowiązującej wtedy numeracji, w byłym domu Roskampfa, kupiec Ephraim Christian Becker urządził hotel Stadt Berlin, zwany także „Hotel de Berlin”, ze stajniami i podjazdem.

Nasza widokówka z wydawnictwa Reinhold Kuehn, została ostemplowana w roku 1900 i posiada znaczek 5-fenigowy Germania z „Reichspost”. Przedstawia ona dom na rogu Kettenbrunnenstraße, który do roku 1945 nosił nr 4 Friedr.-Wilh-Platz.

W roku 1910 hotel miał jeszcze swoją starą nazwę. Gdy przed Pierwszą Wojną Światową rozebrano stary hotel „Deutsches Haus” przy Friedr.Wilh.-Platz nr. 6, pomiędzy Schmiedetor i Fleischerstr. (dolne zdjęcie), Hotel Stadt Berlin przejął nazwę „Deutsches Haus” i nosił ją miasto wykupiło dom i urządziło w nim „Städtische Sparkasse”.

Na pierwsze piętro tego narożnego domu wprowadził się Urząd Stanu Cywilnego, do którego wejście znajdowało się od Kettenbrunnenstraße, które na pewno wielu z naszych czytelników zna, gdy stary Urząd w 1929/30 musiał zrobić miejsce na Prezydium Policji przy Lustgarten. Na zdjęciu w środku, wykonanym w połowie lat 30-tych, widzimy dom nr 4 i obok nr 5, Dresdener Bank. Po prawej stronie rozpoznajemy wejście po schodach do Urzędu Stany Cywilnego, częściowo zasłonięte przez parkujące auto.

Nazwa „Deutsches Haus” pomimo to została w Elblągu zachowana. Została przejęta przez hotel na rogu Friedrichstraße (ewentualnie Goering-Platz) – Lustgarten i Heilig Geiststr. Do tego momentu hotel ten miał nazwę „Englisches Haus” i został wtedy trzecim „Deutsches Haus” w Elblągu o adresie Heilig-Geist.-Str. 27. Jego ostatnim właścicielem był do roku 1945 Karl Ehm, który przejął go od Oswalda Gommel’a, ojca naszego zmarłego członka klubu, Gerharda Gommel’a, gdy ten przejął hotel Stadt Elbing, Holl. Chaussee 73/75 – róg Pott-Cowl Str., który w czasie Pierwszej Wojny Światowej był wykorzystywany jako rezerwowy lazaret przez elbląską komendanturę Wehrmachtu.

Ponieważ obok rzeźni handlowano także bydłem, hotel ten nazywano w gwarze „Bullentempel” (Świątynia Byków).

 

 

 

 

***

 

 

Źródło: Pangritz-Kurier

 

HOTEL „STADT ELBING”

zwany gwarowo „Świątynią Byków”

 

 

 

Tą widokówkę z hotelem „Stadt Elbing” wydaną przez drukarnię Oscar Warwell, Elbing Fischerstr. 3, wysłano pocztą polową w 1916 roku, z dodatkowym stemplem: „Kgl. Preuss. Res. Lazarett Elbing”. Na tablicy (zachodnia strona Pott-Cowle Str.) podany jest Eduard Hildebrand, pewnie pierwszy dzierżawca po zbudowaniu.

Widokówka ze zbiorów Hansa Preuß’a. 

  

 

Plakat przedstawiony powyżej z okazji wystawy drobiu w roku 1924, był przyczyną do podania informaacji o hotelu „Stadt Elbing”.

Już w roku 1887 na działce Holländer Chaussee 19, późniejszej Tannenberg-Allee, wymieniana jest spółka „Viehhof”, która jeszcze daleko w wieku XX, dwa razy w tygodniu prowadziła targ bydła. Do działki należała także rzeźnia mimo, że wejście do niej było przy ulicy Pott-Cowle Str. Gdy Holl. Chaussee zostało rozbudowane, zmieniły się numery domów tak, że hotel otrzymał nr 30 a później 73 / 75. Rzeźnia otrzymała nr 2 na Pott-Cowle Str.

Aby handlarzom bydła w dni targowe zaoferować gastronomię, miasto zdecydowało się na zbudowanie bezpośrednio przy rynku hotelu, który został poświęcony w 1901 roku. Koszty budowy wyniosły 75.000 marek.

Rzeźnia miejska została poświęcona już w roku 1892.

Pierwszym gastronomem był Eduard Hildebrandt, po nim Max albo Marie Hildebrandt. W 1920 roku, ze względu na korytarz, hotelarz Oswald Gommel opuścił swój hotel w Toruniu i przejął hotel w Elblągu. Ostatnim posiadaczem był Hermann Dresing, zanim został powołany do oddziału 21. dywizji. Nowym szefem był wtedy generał Both. Podczas drugiej wojny w byłym hotelu zajmowano się także urlopowiczami z frontu.

Już w czasie pierwszej wojny 1914–18 hotel miał inne przeznaczeni, stał się rezerwowym lazaretem (co jest potwierdzone na widokówce). W tym też czasie, między hotelem, rzeźnią i fabryką pędzli „Neumann”, zbudowano baraki jako poszerzenie lazaretu, które po wojnie służyły 60 elbląskim rodzinom jako mieszkania zastępcze (patrz książka meldunkowa z tego okresu).

Oswald Gommel, który w latach 30-ych przekazał hotel H. Diesing’owi, przejął hotel „Deutsches Haus” na rogu Friedrich – Heilig – Geiststraße. O obu hotelach wiele artykułów do swojej śmierci, napisał jego syn Gerhard Gommel (ur. 1915). W artykule z roku 1981 napisał min.:

 „Hotel miał dziesięć pokoi gościnnych, wiele pokoi dla spółki i salę 15 x 15 metrów z parkietem. Długi na 100 m ogród hotelowy graniczył na całej swojej długości z Holl. Chaussee. Na rogu Holl. Chaussee / Pott-Cowlestraße znajdował się pawilon muzyczny z sześciokątną, betonową powierzchnią do tańczenia, obramowaną stojakami na kwiaty. Tory kolejowe do rzeźni tworzyły zamknięcie ogrodu. Hotel był znany wszystkim elblążanom jako miejsce odpoczynku i spotkań. Odbywało się tam wiele imprez. W roku 1910 tutaj zostało założone Marineverein Elbing & Umgebung.

Tutaj świętowało min. Turnverein „Frisch auf” (Towarzystwo Gimnastyczne), czeladnicy rzeźnictwa oraz klub „SV Victoria Elbing”.

Kilka razy odbyły się letnie i zimowe imprezy ogrodników. Nie chciałbym zapomnieć o imprezach dla dzieci z zawodami w ogrodzie i pochodem z kapelą i latarniami.

W każdą środę, sobotę i niedzielę odbywały się taneczne wieczory, gdzie najczęściej grała kapela Manthey …”

 

 

Strona wschodnia hotelu, w roku 1932. Na werandzie ówczesny właściciel, Oswald Gommel. Na pierwszym piętrze znajdowało się prywatne mieszkanie, pod werandą bar, na prawo wejście personelu, z przodu rzeźnia. Foto: Gerhard Gommel

Nowy okres rozpoczął się w lutym 1945. Wojna oszczędziła budynek. Podczas pobytu Rosjan, w hotelu znajdowało się ich dowództwo. Latem 1945 roku Rosjanie przekazali budynek władzom polskim, które na krótko urządziły w nim hotel, zanim otrzymał go urząd powiatowy, który przeznaczył go urząd zdrowia z oddziałem przyjęć. Także dzisiaj były hotel „Stadt Elbing” służy celom medycznym.

Liczący sobie 110 lat budynek jest solidnie zbudowany i jeśli się o niego zadba, może jeszcze długo stać, jeśli tak jak rzeźnia nie będzie musiał ustąpić miejsca na nowe projekty.

Niestety tak jak i tutaj w Dolnej Nadrenii, żyjemy w „społeczeństwie wszystko odrzucającym”, które postawione po wojnie wieżowce, kąpieliska, nawet ratusze wyburza, ponieważ nowa budowa jest tańsza niż remont.

Rzeźnia, która kiedyś jak rynek była przeznaczona dla świń, krów itd., także po roku 1945 była jeszcze rynkiem dla kur, kaczek, gęsi, królików i innego drobiu. Po wyburzeniu rzeźni zniknął także rynek.

 

Hans Preuß

  

 

 

Zdjęcie z dachu hotelu „Stadt Elbing”, wykonane w kierunku północnym, w okresie międzywojennym, ponieważ baraki zostały zbudowane około roku 1915, gdy pomieszczenia hotelu jako lazaretu zaczęły nie wystarczać. Za nimi, wyburzona w ostatnich latach rzeźnia, pod koneic XIX wieku jedna z najnowocześniejszych. Dzisiaj na jej miejscu stoi supermarket. Po lewej stronie Pott-Cowle Str. a na horyzoncie po prawej, niestety słabo widoczny Thumberg, przy swoich 92,6 metrach prawie tak wysoki jak wieża kościoła Św. Mikołaja.

 

***